Dvargowie DVARGA

Dvargowie

Kemed

Kemed Trevirk, syn Korgiego i Tovi, wnuk Finna Wydobywcy, prawnuk Kema z klanu Dum Av-Mordur. Wszyscy przepowiadali mu świetlaną przyszłość w wydobyciu, miał zostać mistrzem górnictwa jak jego dziad. Wychował się w twierdzy Dum-argul. Gdy był małym krasnoludem, marzył o tym, by podbić świat. Zdawało mu się, że jest pełen skarbów, smoków i niesamowitych przygód. W sumie do dziś tak uważa. Zajął się jednak szybko pracą w kopalni diamentów, idąc w ślady ojca i dziadka. Pewnego dnia wyszedł z kopalni, zobaczył piękne poranne niebo... i natychmiast tego pożałował. Błękit był zbyt błękitny. Przestrzeń – zbyt przestrzenna. Gdzie dach? Gdzie skała nad głową?!

Zanim zemdlał z niewytłumaczalnego strachu, dotarł do lasu w pobliżu Dum-argul. Tam — wśród drzew, ciszy i zapachu żywicy — po raz pierwszy poczuł... coś dziwnego. Spokój? Ukojenie? Nie rozumiał tego i do dziś nie rozumie. Ale nie zadaje pytań, tnie drewno. Zamieszkał w małej Barukanie, gdzie wycina drzewa i dostarcza belki do Argnav-yal. Niezbyt rozmowny. Rzadko się śmieje.

Dziś Kemed mawia, że jego miejsce jest: „Nie w kopalni. W lesie. Tylko w lesie.”

Plotki głoszą, że jego topór rozpoznaje drzewa po imieniu, a mech sam odsuwa się z jego ścieżek. Między leśne legendy trzeba wrzucić historię o jego rzekomej rozmowie z białym jeleniem, która trwać miała dwie godziny i którą obaj uznali za rozmowę “produktywną, ale nieprzesadnie emocjonalną”.

Kemed nigdy nie pyta, dokąd życie zmierza. Gra, tnie i milczy. Czasem sapie. A kiedy brzdęknie w strunę — nawet góry zaczynają się bujać i nucić dawne pieśni. Nucą jednak cicho, jakby nie chciały go przestraszyć.